Michael Schumi
Ostatnia aktywność
avatar
Michael Schumi

24.06.2026 09:37

0

@Jacko  Frank to swoją drogą, ale to za jej szefowania zespół padł. Nawet mimo innego zarządzania w jego wykonaniu w latach 2000, mogli sięgnąć po mistrzostwo w 2003. Stawka była bardzo zbita, ale ich kierowcy popełniali trochę więcej błędów.

Claire przede wszystkim miała jakieś dziwne utopijne wizje oparte na jakichś iluzjach i wyobrażeniach bez twardej refleksji. 

Proszę - 29.05.2020 ukazał się artykuł (pierwszy link), w którym uznała, że kryzys w Williamsie to może jakieś ostatnie dwa lata, chociaż Rob Smedley przyznał w artykule z 2019, że Claire mogłaby zainwestować lata wcześniej w pewne obszary, które spowodowałyby jakiś normalny rozwój (drugi link). Potem nic dziwnego, że nie mieli części, opuszczali testy a ich tempo leciało na łeb na szyję.

https://f1.dziel-pasje.pl/news/30501/Claire-Williams-zaprzecza-ze-zespol-upada-juz-od-kilku-lat

https://f1.dziel-pasje.pl/news/28622/Smedley-Williams-nie-zainwestowal-w-badania-i-rozwoj-

avatar
Michael Schumi

23.06.2026 20:24

2

Pomijając jakieś niesmaczne komentarze pod jej adresem, mogłaby przyznać, że była absolutnie fatalnym szefem. Wstyd żeby doprowadzić do upadku wielkiej marki swojego świętej pamięci ojca, który budował to od podstaw. Ale żeby jeszcze umiała się przyznać do błędu i odejść z godnością a ta brnęła w zaparte i uparcie, usilnie męczyła ten zespół swoimi nieprzemyślanymi decyzjami.

avatar
Michael Schumi

16.06.2026 22:51

1

@banani  To jest odwieczny problem od lat. Kiedyś Senna dostał karę za ścięcie jednej szykany po kolizji z Prostem w Japonii 1989 r. Pomijam jakiej narodowości był Jean Marie oraz Alain Prost. Później wszyscy mówili, że faworyzowany jest Lewis (np. słynne wciąganie go na tor w GP Europy 2007, gdy innym nie pozwolili) albo jego wpychanie się przed innych podczas Włoch 2008 r.  czy późniejsze (brak kary w Brazylii 2018 za bardzo niebezpieczny manewr wyjechania w Sirotkina), albo zero kar za kilkudziesięciokrotne przekroczenie limitów toru podczas Bahrajnu 2021 r. Następnie trafił się Max i zero kar za agresywne blokowanie Kimiego w Belgii 2016 (czy wiele innych). Potem Abu Zabi 2021. Następnie pod parasol ochronny trafił się Russel i stała nagonka na Alonso (kara dla Hiszpana za coś co wg sędziów sprawiło, że Russel się rozwalił w GP Australii 2024 r.).

avatar
Michael Schumi

16.06.2026 21:39

1

„ cofnięcie sankcji obyło się ze szkodą dla tych, którzy działali zgodnie z przepisami i decyzjami arbitrów” - tak, tylko że ci arbitrzy wymierzali kary oparte o błędnie założony pomiar prędkości. Można się było od tego odwołać. Alpine to zrobiło. Udowodniło rację. FIA przyznała im rację. McLaren nic nie wskóra, bo FIA musiałaby zaprzeczyć samej sobie względem tego, gdy przychylała się do argumentów Alpine. To byłoby aż nadto absurdalne, gdyby teraz musieliby odkręcić decyzję na mocy której anulowali kary Gaslyego.

avatar
Michael Schumi

16.06.2026 14:45

0

Mercedes nic nie wskóra. Co najwyżej może miałoby to wpływ na same sekundy doliczone do czasu wyścigu, ale nie w sytuacji, gdy zostały wykonane w postaci odczekania tych sekund podczas pit stopów, co u Mercedesa w dodatku i to nie wyszło.

avatar
Michael Schumi

14.06.2026 17:04

2

Brawo Lewis Hamilton! Jak już zauważyłem zatrzymanie się na torze Fernando to wiedziałem, że Lewis to wygrał, bo mógł skorzystać ze zjazdu korzystając z VSC. Mega widzieć go szczęśliwego, nadal w pełni formy. Oby Ferrari go nie zawodziło w dalszej części sezonu. Szkoda Kimiego, no ale takie są wyścigi - tym razem to do George’a uśmiechnęło się szczęście. Fajnie też było zobaczyć Lando na podium. Myślę, że każdy z tej trójki mógł być zadowolony na podium.

avatar
Michael Schumi

14.06.2026 14:20

0

Lepsze już takie Alpine niż szorujący po dnie Aston. W 2023 było super, ale co kolejny sezon to coraz gorzej. Teraz to już w ogóle porażka.

avatar
Michael Schumi

14.06.2026 11:25

0

Piastri chyba zapomina, że w przeciwieństwie do Gaslyego on i inni kierowcy odbyli kary lub też ich zespoły nie protestowały, chociaż mieli prawo. Alpine to zrobiło, legalnie podnieśli słuszne argumenty, mieli rację i wyszło na ich. Natomiast to, co wyprawia FIA od wielu lat z sędziowaniem, przyznawaniem kar czy też przymykaniem oczu na poczynania innych kierowców to zupełnie osobna sprawa. Dopóki w tym obszarze nic się nie zmieni to takie farsy będą nadal występować. Ludzie łapali się za głowę już gdy Aston Martin oprotestował wyniki wyścigu w Austrii 2023 r. za brak kar za wielokrotne przekraczanie limitów toru a jak się okazało - udało się im.

avatar
Michael Schumi

13.06.2026 11:48

1

Niech oni się nie kompromitują. Czemu w takim razie wtedy nie zakwestionowali wyników? Pomijając, że spieprzyli Russelowi wykonanie kary.

avatar
Michael Schumi

12.06.2026 21:56

1

Ciekawe jakich argumentów chcą użyć Red Bull i Mclaren. Mierzyli prędkość, wlepiali kary. Jeden zespół się odwołał i przyznano mu rację. To co oni chcą niby teraz zrobić? 

avatar
Michael Schumi

12.06.2026 15:35

2

Nie jestem zaskoczony, że udało im się to odzyskać, bo ta sprawa z tymi karami śmierdziała na kilometr. Cieszę się bardzo, że Gasły odzyskał swoje podium, szkoda tylko że FIA ograbiła go z radości celebrowania swojego pierwszego podium w tym sezonie. Teraz to już taka musztarda po obiedzie, szczególnie że sami się nie przyznali do błędu, dopóki Alpine nie zainterweniowało.

avatar
Michael Schumi

12.06.2026 00:06

4

@MikeHill  Zgadzam się. Równie dobrze mógł pozwać Ferrari za silnik na Węgrzech czy włodarzy toru Silverstone za słabo odprowadzające studzienki kanalizacyjne, gdzie obrócił się na tym torze aż pięć razy.

avatar
Michael Schumi

09.06.2026 22:46

0

@Supersonic  Mi się przypomina 2002. Po 7 wyścigach Barichello miał tylko 12 punktów (4 DNF-y), gdzie dla porównania Schumacher miał ich wtedy aż 60.

avatar
Michael Schumi

08.06.2026 12:48

3

Nie lubię gościa, ale zgodzę się, że miał mega pecha. Nawet gdyby był trzeci na mecie i tak sporo traci do Kimiego, lecz nie zdobył żadnych punktów.

avatar
Michael Schumi

08.06.2026 10:15

1

Alonso miał sporo szczęścia z tym, że odpadali kolejni kierowcy. Ważne, że udało się uniknąć błędów innych. Na tym też polega ten sport. Szczęście, że nie miał awarii jak Max czy Lando.

avatar
Michael Schumi

07.06.2026 20:37

1

Zabawne, że Russell nie otrzymał kary za to samo przy pierwszym starcie. Chociaż byłoby to w tym przypadku kopanie leżącego.

avatar
Michael Schumi

07.06.2026 20:32

9

Życzę im, aby ich odwołanie było skuteczne. Chcieli chyba przekombinować z uatrakcyjnieniem tego wyścigu, skoro obowiązkowa jazda na dwa pit stopy rok temu nic nie zmieniła i nagle tak wielu kierowców podostawało te kary. 

avatar
Michael Schumi

07.06.2026 18:36

5

Max mega pech, już na starcie po mega kwalfikacjach. Szkoda też Lando, drugi raz odpada z wyścigu. Stawka nieźle przetasowana. Antonelli mistrzowsko rozegrał ten weekend. Natomiast George chyba się już podłamał psychicznie. Nie lubię go, ale po ludzku mi go jest szkoda, bo obiektywnie trzeba przyznać, że ma sporego pecha. 

avatar
Michael Schumi

07.06.2026 17:40

1

Nic dziwnego, że Max, Fernando i Lewis narzekają. Max może nie ma aż tak dużego porównania, ale Fernando i Lewis mogą więcej o tym powiedzieć, bo ścigają się w F1 wiele lat i widzą sami jakie bolidy mieli do dyspozycji kiedyś a jakie są teraz. Te wszystkie hybrydy to chore ściganie. To nie jest F1.

avatar
Michael Schumi

02.06.2026 21:24

2

W kolizji z Hiszpanii 2016 to powiedziałbym, że bardziej wina Lewisa. Niki Lauda wspomniał w jednym wywiadzie, że rozmawiał o tej kolizji z Lewisem i pytał go dlaczego podjął próbę wyprzedzenia w takim miejscu i Lewis nie wiedział co mu odpowiedzieć. Te z winy Rosberga to na 100% Belgia 2014 i Austria 2016. Nie kojarzę innych, no chyba że jeszcze USA 2015. Nico faktycznie trochę go dotknął a Lewis mu zajeżdżał drogę. 

avatar
Michael Schumi

25.05.2026 22:46

1

@Vendeur  Oj tak. To nawet ja, niekibicujący mu, czekałem na moment aż wyprzedzi Maxa w walce po drugie miejsce.

avatar
Michael Schumi

25.05.2026 22:42

2

@michal395 Nawet dość. Jak tylko usłyszałem komunikat radiowy, że będzie git, wyścig jest długi to już czułem że przerżnęli ten wyścig.

avatar
Michael Schumi

25.05.2026 00:19

3

Ciekawy wyścig co by nie mówić! Jak nie lubię Russela, tak szczerze było mi go szkoda przez tą awarię. Kto wie jakby się to potoczyło dalej, ale cieszy mnie, że on i Antonelli jechali fair wobec siebie. I jeden i drugi popełniali drobne błędy na zmianę (zblokowanie kół na dohamowaniu, przestrzelenie hamowania) i widać było że zmuszali siebie nawzajem do popełnienia błędów, co fajnie się oglądało. Niemniej jednak musiał być mocno zdziwiony, że po starcie z P1 stracił na starcie pozycję nie tylko na rzecz Kimiego, ale i Lando. Szkoda, że mu się potem nie potoczyło, bo to nie był jego dzień z tą awarią + Oscara, gdy brzydko wjechał w Alexa. Piękna walka Lewisa i Maxa w końcówce. Jak za Lewisem nie przepadam to w sumie jestem zdania, że zasłużył bardziej na to drugie miejsce. Trzymał, czekał cierpliwie i pykło.

Ps. Czy ktoś wie o co chodziło z awarią Pereza? Czy jego zawieszenie eksplodowało tak po prostu samo z siebie gdy zjeżdżał do alei?

avatar
Michael Schumi

19.05.2026 00:47

0

Zak zachowuje się jak taki typowy Janusz. Płacze, że inni współpracują ze sobą, a sam też mógłby kupić drugi team. Nie musiałby się żalić, że tak długo czekał na jakiegoś inżyniera.

avatar
Michael Schumi

14.05.2026 13:23

1

Ferrari ma potencjał, szkoda tylko, że się marnuje. Co zabawne, tekst Laudy z filmu Rush (z 2013) w sumie jest ponadczasowy - tyle możliwości a produkują taki szrot. 

avatar
Michael Schumi

11.05.2026 21:25

7

Nie trawię Russela. Jest dobry, ale ma zbyt duże mniemanie o sobie. Już zaczyna mu się nie podobać, że Antonelli celuje wysoko. Nic dziwnego, że już nawet jego rodak go wypunktował.

avatar
Michael Schumi

08.05.2026 22:51

2

Że tak powiem - zwykłe p****lenie. Potem dochodzi do sytuacji, gdy Totto płacze w 2018, że nie może znaleźć miejsca dla Ocona. 

https://f1wm.pl/news/43647

Gdyby miał swój drugi team to by go tam wsadził a nie że żonglował między nim, Russelem a Bottasem (któremu dawał ciągle umowę tylko na rok). Pamiętam że Horner mówił mu wtedy czemu nie mógłby założyć drugiego teamu. Nie musiałby wówczas się spinać z Renault, którym uwierzył im na same gołe słowo.

avatar
Michael Schumi

03.05.2026 22:20

8

Było parę ciekawych momentów, ale nadal ta era silnikowa jest kiepska. Brawo dla Kimiego, myślę że nikt już nie pamięta jak wszyscy po nim jechali w 2025. Teraz to jego drugi sezon a już teraz świetnie sobie radzi. Szkoda Leclerca w końcówce. Max też mógł ugrać coś więcej. Lewis? Sam nie wiem, chyba nie będzie już tak szybki jak wcześniej.

avatar
Michael Schumi

23.04.2026 18:33

7

Jak ten człowiek mnie wkurza. F1 schodzi na psy, a ten usilnie brnie w zaparte.

avatar
Michael Schumi

20.04.2026 15:15

2

Russel trochę odjechał z tym porównaniem do 2022. Max sugerował wcześniej, że nie chce być w F1 nie wiadomo jak długo + chodzi o to w jaką stronę idzie ten sport. Dostał karę we wrześniu 2024 r. za przeklinanie i już wtedy mówił, że to irytujące i jak to dalej pójdzie w tą stronę to po prostu odejdzie. Teraz nastała generacja, która zniszczyła DNA F1 - jakieś śmieszne akumulatorki, które nie mają nic sensownego z F1, ciśnięciem na fulla a tylko powodują niebezpieczne sytuacje. Pomijam już zakaz grid girls, limity komponentów silnikowych, skrzyni biegów, pit stopów, zakaz reklamowania koncernów tytoniowych, asfaltowanie poboczy, czy zmuszanie kierowców do wyścigów w warunkach zagrażających życie (atak rakietowy z 2022).

avatar
Michael Schumi

16.04.2026 16:09

1

Do jego wypowiedzi dodam 1994 i kolizję z Hillem. Autentycznie było widać, że zrobił to celowo. Michael jeździł mega, wyciskał co się dało z bolidu, ale jego pierwszy tytuł był bardzo brudny - sezon naznaczony oszustwami Benetonna, śmiercią Senny i nieeleganckim wyeliminowaniem Hilla z ostatniego wyścigu. W 1997 znowu próbował tego samego, ale przecholował a w 2006 to było również widać, że zrobił to celowo.

avatar
Michael Schumi

16.04.2026 15:22

0

Red Bullowi brakuje spokoju i stabilności. Ralf faktycznie mówi wiele głupot, ale bardziej gdy chodziło o Micka.

avatar
Michael Schumi

10.04.2026 15:16

3

W takich sytuacjach współczuję  pozostałym pracownikom Red Bulla. Jakby nie patrzeć, takie informacje obniżają morale w zespole. Zmarł Dietrich i zaczęło się sypać przez tatę Maxa, który zaczął wymyślać i walczyć o wpływy w zespole.

avatar
Michael Schumi

03.04.2026 15:00

0

„Sam od 23 lat walczę o zwycięstwa z samochodami, które nie znajdują się nawet w topowej czwórce."

Chyba jakiś error w tłumaczeniu. W F1 wyścigi odbywają się bolidami. Jeśli reszta w translatorze wyszła dobrze to Ferdek odleciał - 2005-2007 czy 2010 to były jego zdaniem bolidy na TOP5?

avatar
Michael Schumi

01.04.2026 12:37

0

Życzę mu odejścia z tej farsy. I mówię to mimo tego, że mu kibicuję. Fernando także mógłby odejść. F1 dzisiaj to mega dziadostwo. Żałuję, że wykupiłem do tego dostęp na F1 TV. Myślę, że w przyszłym roku podziękuję, jeśli dalej będzie to tak wyglądać.

avatar
Michael Schumi

30.03.2026 17:43

0

Nie bardzo rozumiem czemu Leclerc miałby się złościć na Russela. I tak ukończył wyścig przed nim. No i blefowanie to część tego sportu. No już chyba że mówimy o próbie jakichś manewrów dotyczących odpuszczania gazu pod ładowanie akumulatorów, co mogłoby się skończyć potencjalnym drugim dzwonem po Bearmenie.

avatar
Michael Schumi

29.03.2026 13:54

1

Żałuję, że wykupiłem F1 w tym roku. To już nie jest Formuła 1 jaką znałem z dzieciństwa. Odpuszczanie na prostej, aby naładować jakieś zabawkowe akumulatorki. Parodia a nie F1.

avatar
Michael Schumi

28.03.2026 13:49

7

@banani  Zgadzam się. Gość uwziął się na Hiszpanię a równie dobrze można powiedzieć, że Max przegrał tytuł w Austrii, gdzie wjechał w niego Antonelli. 

avatar
Michael Schumi

23.03.2026 14:47

2

Współczuję Audi oraz ich kierowcom, że ostał im się Mattia. Ok, to bardzo dobry inżynier, ale nie szef zespołu. Nie rozumiem tego fenomenu umieszczania takich ludzi na stanowisku szefa zespołu, gdy już poległ w tej roli poprzednio. 

avatar
Michael Schumi

22.03.2026 13:36

3

Nie poznaję Montoyi. Sam ścigał się w czasach, gdy można było cisnąć do woli i bez ograniczeń. To było ściganie, ryk silników i kwintesencja F1. Bez śmiesznych akumulatorków dla dzieci, bez bezsensownych torów na Bliskim Wschodzie, bez sztucznego show, ale z grid girls, z prawdziwym ściganiem.

avatar
Michael Schumi

18.03.2026 15:33

2

@tytus83 Nie tylko tam. W 2008 pogróżki dostawał też Timo Glock a w 2021 Nicholas Latifi, podobnie Christijan Albers w 2023, czy Kimi Antonelli i Jack Doohan w 2025. Ostatnio rok temu nawet Alain Prost przyznał, że też dostaje takie wiadomości.

avatar
Michael Schumi

16.03.2026 16:31

0

@Frytek  Ten silnik dla Mclarena z poprzedniego dziesięciolecia to też była kpina, ale nie sądziłem że da się jeszcze gorzej, tj. że są w stanie „wyprodukować” coś takiego, że stanowi to obecnie zagrożenie dla zdrowia kierowców - szczególnie że nie mówimy o jakiejś serii ślimaków tylko Formuły 1, świecie wielkich technologii.

avatar
Michael Schumi

13.03.2026 14:38

6

@EnderWiggin  Każdy kierowca potrzebuje bardzo dobrego bolidu, aby wygrywać. Nikt nie wyczaruje cudów, no chyba że mówimy o wyścigu w deszczu, pełnym chaosu, wypadków, kolizji, awarii.

avatar
Michael Schumi

11.03.2026 11:22

1

@ahaed  Żebyś był dla siebie taki surowy i sprawiedliwy w samoocenie jak do kierowcy Formuły 1 który ma na koncie wygrane i podia i który przegrał tytuł o 1 pkt. 

avatar
Michael Schumi

09.03.2026 19:21

2

Russel o Norrisie w kontekście tegorocznych regulacji: „Gdyby wygrywał nie mówiłby tego”.

Nic dodać nic ująć :D

avatar
Michael Schumi

08.03.2026 13:40

2

Jestem bardzo zadowolony z ich rezultatu. Fajnie, że jest nowy producent w F1. Ps. Czasem gram sobie  w F1 i w 2023 stworzyłem sobie karierę zespołu i nazwałem go Audi F1 Team, bo brakowało mi takiego w prawdziwej stawce :D

avatar
Michael Schumi

08.03.2026 10:58

1

Szkoda Hadjara, bo 3 miejsce na starcie było bardzo imponujące. Liczyłem po cichu na jego podium, no ale trudno. Max dobrze się pozbierał, oby namieszał coś w czołówce w następnym wyścigu.

avatar
Michael Schumi

08.03.2026 10:57

1

Australijczycy mają jakąś klątwę na swoim torze. Webber ani razu nie stanął na podium w GP Australii, podobnie Oscar. Co do wyniku Lando. Niby stabilnie, ale 50 sekund straty do lidera to masakryczna przepaść. Ciekawe jak spiszą się w kolejnych wyścigach.

avatar
Michael Schumi

08.03.2026 07:58

0

@ojciec3d  Z tym co mówił teraz.

avatar
Michael Schumi

07.03.2026 21:40

0

Ja nie kibicuję Lando, ale się z nim zgadzam. Kto w życiu by przypuszczał, że więcej się zyska przy odpuszczaniu (!) z gazem, bo naładują się akumulatory? Ps. Tak na marginesie, czas Russela na P1 był aż 3,4 s. wolniejszy niż czas Lando z zeszłego roku. 3,4 s. to jest jakaś przepaść. Że już o dźwięku tych boldów nie wspomnę (który jest okaleczony od 2014 r.).

LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.