Michael Schumi
Ostatnia aktywność
avatar
Michael Schumi

01.08.2026 21:55

0

Ten Domenicali chyba za szybko zaczął się starzeć i gadać głupoty, skoro twierdzi, że europejski rynek cały czas się rozwija.

avatar
Michael Schumi

28.07.2026 00:55

2

@Artemis2  Widziałem ten onboard, jest na YT. Jest tak jak mówisz - niebieska flaga pokazała się 8 razy i miał też komunikat od inżyniera wyścigowego a Sainz uderzył jeszcze w Piastriego. Koleś powinien dostać karę za ignorowanie niebieskich flag, kolizję i z 3 pkt karne, bo nic go nie usprawiedliwia. Miał nawet wiadomość od inżyniera wyścigowego i dalej nie zareagował.

avatar
Michael Schumi

27.07.2026 14:06

1

@Lukas SnR  A to także, zapomniałem. Tak, tam najbardziej sobie wtopili. Mogli zjechać, Lewis miałby świeże opony to być może utrzymałby się przed Maxem. Żeby było zabawnie to właśnie patrzę, że chyba kompletnie nie wyciągnęli wtedy wniosków, bo po Abu Dhabi 2021 już w trzecim wyścigu sezonu 2022 odwalili ten sam manewr. I notabene,  znowu Lewis stracił pozycję na rzecz Maxa.

avatar
Michael Schumi

27.07.2026 00:30

2

Toto taki cwany, jakby jego pitwall sam był taki nieomylny. Niech przypomni sobie Turcję 2021, gdy wezwali Lewisa do boxu na 50 kołku z 58 i spadł z 3 miejsca na 5. Hamilton był bardzo zły. Albo Australię 2022 gdy podczas neutralizacji kazali mu zostać na torze bez zmiany opon. Max zjechał, wezwali też Russela, ale Lewisowi kazali zostać.

„Why did you stop George?”

„Err, I do not know Lewis. I’ll let you know”

Safety car zjeżdża, Max wyprzedza Lewisa. Team radio Lewisa:

„I can’t believe you guys, fucking screwed me, man!”

avatar
Michael Schumi

26.07.2026 23:51

0

@BlahFFF  Wiesz, jeśli był przywyczajony do walki o pierwsze miejsca a teraz jeździ czymś znacznie gorszym to naturalne, że pojawia się frustracja. Nikt nie lubi jeździć taczką.

avatar
Michael Schumi

26.07.2026 23:44

8

Sainz dość często krytykuje innych a sam na wszystko ma wytłumaczenie. Trochę mi przypomina pod tym względem Grosjeana.

avatar
Michael Schumi

26.07.2026 20:27

0

@Danielson92  Oj racja, to mega boli, gdy nie maksymalizują takich rzeczy. Niby kilka punktów, ale jak się takie błędy zliczy z wszystkich wyścigów naraz to okazuje się, że Lewis mógłby tracić do Kimiego 20 pkt zamiast np. 50 pkt.

avatar
Michael Schumi

26.07.2026 20:15

0

Jak już nawet Lance dojeżdża 13 to faktycznie nieźle. Wiadomo, że to nie ich ambicje kończyć na takich miejscach, ale zaliczenie takiego przeskoku zasługuje na uznanie. Brawo dla wszystkich w fabryce Astona za mega robotę.

avatar
Michael Schumi

26.07.2026 13:06

1

@EnderWiggin  Hamilton i Vettel też rywalizowali ze sobą przez wiele lat, ale się bardzo lubią. Bronili także siebie nawzajem gdy różni dziennikarze atakowali któregokolwiek z nich. Alonso i Verstappen się lubią, to normalne. Każdy z nich jest pod wrażeniem umiejętności drugiego. Przy Alonso to nic dziwnego, że w takim wieku nadal potrafi się ścigać na wysokim poziomie, nawet jak jeździ taczką.

avatar
Michael Schumi

24.07.2026 17:28

0

Nie sądzę, żeby to wzmocniło zespół. W 2024 ograbili Lando z wygranej, a walczył do pewnego momentu z Maxem o tytuł i tym zagraniem zabrali mu punkty, mimo że Lando nie odpowiadał za błąd zespołu podczas pitstopu Oscara. O ironio, w 2025 faworyzowali Lando od samego początku, mimo że to Oscar wysunął się mocno na prowadzenie. Żeby było jeszcze śmieszniej to jeszcze kilka lat temu bili się o niego w sądzie z Alpine.

avatar
Michael Schumi

22.07.2026 00:17

5

W tym komunikacie nie było nic, co dałoby się ocenzurować (przekleństwa pominę, mimo że i tak wśród wielu ludzi są na porządku dziennym). Russel nikogo nie obraził, nie użył żadnego rasistowskiego określenia, nie wygłosił żadnej groźby, obelgi, itp. Ten sezon to jeden wielki shit napędzany jakimiś śmiesznymi akumulatorkami i bateryjkami.

avatar
Michael Schumi

20.07.2026 14:02

3

Pomijając położenie Russela i to, że nie przepadam za nim to jest to absolutnie niedorzeczne, żeby za takie rzeczy odpowiadały (czy też odgrywały rolę) jakieś śmieszne bateryjki czy akumulatory.

avatar
Michael Schumi

20.07.2026 13:59

1

@Danielson92  Kimi faktycznie bardzo się nadaje na mistrza. W pierwszym sezonie miał sporo pomyłek, jak to w pierwszym sezonie w debiucie i to od razu w topowym bolidzie, ale widać, że dużo ogarnął. W tym sezonie świetnie mu idzie, a w kwalifikacjach potrafi świetnie poskładać okrążenie.

avatar
Michael Schumi

16.07.2026 23:34

0

Max na pewno rozważa opcje na stole. Nie zdziwiłbym się, gdyby dał sobie spokój z F1 i skupił się na rodzinie lub wystąpił w innej serii wyścigowej. F1 już i tak od lat przestała przypominać F1.

avatar
Michael Schumi

16.07.2026 23:28

1

Gdyby samochód bezpieczeństwa zjechał to byłoby więcej emocji. Sami się chwalili pobiciem rekordu w licznie fanów (564 tysiące), który pobił poprzedni wynik z 1995 r. o 44 tysiące, a ograbili  z widowiska - w szczególności potencjalnej walki Lewisa z Georgem o drugie miejsce.

avatar
Michael Schumi

13.07.2026 14:28

0

@Mat5  No chyba że odliczymy ilość ruchów za kierownicą od okrążenia, w którym odpadł z danego wyścigu 😀

avatar
Michael Schumi

07.07.2026 15:25

1

Kierowcy tacy jak Lewis i Max mają prawo oczekiwać od swoich zespołów. Nie są byle kim. Lewis jeździł 12 sezonów dla Mercedesa. Max jeździ już 11 sezon (tyle co Schumacher). Nie kojarzę innych przypadków tak długiej współpracy kierowcy z teamem.

avatar
Michael Schumi

07.07.2026 15:16

1

@EnderWiggin  Zdzwiłbyś się, Hamilton w ostatnich latach w Mercedesie również mówił mediom kilka razy, że zespół nie słuchał go w przedmiocie kierunku rozwoju bolidu.

avatar
Michael Schumi

06.07.2026 21:19

0

@sisay Ogólnie Russel to jest dla mnie jakiś ewenement, że przy tylu incydentach faktycznie bardzo mu to wszystko uchodziło na sucho. Dla mnie absolutnym hitem była kara dla Alonso za Australię 2024, gdzie rzekomo Hiszpan „zmusił do błędu” George’a, który się sam rozwalił i popłakał. Nigdy w życiu nie słyszałem o podobnie głupiej karze w F1.

avatar
Michael Schumi

05.07.2026 21:08

1

Pechowo Max. Drugi weekend z rzędu i bardzo podobna usterka.

avatar
Michael Schumi

05.07.2026 21:07

0

Chyba nieco szczęścia tym razem odezwało się do Russela. Przyfarcili w Mercedesie z zostawieniem go na torze (względem Lewisa) po odpadnięciu Maxa, na którym to też zyskał pozycję. Kimi jechał nieźle, chociaż start faktycznie zawalił. Z tą tarką to niestety, niby delikatnie za daleko wziął ten zakręt a jednak przesądziło to o jego wyniku.

avatar
Michael Schumi

05.07.2026 18:32

1

@Kalinski98  Ferrari nie mogło przewidzieć, że rzutem na taśmę dyrekcja sędziowska odwoła wyjazd samochodu bezpieczeństwa. Równie dobrze mogli go zostawić na torze, Russel za nim zjechałby po świeże gumy, nastąpiłby zjazd samochodu bezpieczeństwa i dopiero wtedy ludzie by psioczyli na Scuderię. Ferrari postąpiło prawidłowo. 0.2 s. to bardzo mała różnica, o którą wyjechał za Russelem.

avatar
Michael Schumi

05.07.2026 18:06

9

Co do k*** z tą końcówką? Ogłaszają koniec samochodu bezpieczeństwa i na ostatnią chwilę nagle to odwołują… Pomijam, że mega szkoda, że Lewis nie mógł odzyskać drugiego miejsca, bo na świeżych gumach na luzie łyknąłby Russela, bo wyjechał tylko 0,2 s. za nim, ale to mega chamstwo dla tak rekordowej liczby fanów, którą odnotowali (chyba 564 000 jak pamiętam) za to, że musieli się obejść smakiem w najlepszym możliwym momencie. Mega niesmak, wstyd i nieporozumienie.

avatar
Michael Schumi

02.07.2026 23:12

0

Takie sytuacje są incydentalne i wynikają z charakterystyki toru oraz tego, że kierowca przesadzi. Wątpię, że kierowca chciałby celowo się rozbić w takim Monako, jeżeli miałby dodać niepotrzebnej pracy swoim mechanikom przed wyścigiem i ryzykując startem w wyścigu (np. Leclerc w 2021). Pomijam celowe zablokowanie toru Schumachera w 2006 czy rzekomy błąd Nico z 2014.

Poza tym, Sainz to mega maruda, ostatnio nic mu nie pasuje. Te sytuacje jak Monako 2006, 2014, 2021, 2022, Baku 2025 to 4 sytuacje z 399 od wtedy do ostatniego wyścigu, więc zaledwie 1.0025%. Podobnie jak marudzenie kierowców, którzy stracili na samochodzie bezpieczeństwa, bo nagle chcą, aby w trakcie neutralizacji zakazać możliwości korzystania ze zjazdu do alei serwisowej na zmianę opon. Takie są wyścigi, życie.

avatar
Michael Schumi

24.06.2026 09:37

0

@Jacko  Frank to swoją drogą, ale to za jej szefowania zespół padł. Nawet mimo innego zarządzania w jego wykonaniu w latach 2000, mogli sięgnąć po mistrzostwo w 2003. Stawka była bardzo zbita, ale ich kierowcy popełniali trochę więcej błędów.

Claire przede wszystkim miała jakieś dziwne utopijne wizje oparte na jakichś iluzjach i wyobrażeniach bez twardej refleksji. 

Proszę - 29.05.2020 ukazał się artykuł (pierwszy link), w którym uznała, że kryzys w Williamsie to może jakieś ostatnie dwa lata, chociaż Rob Smedley przyznał w artykule z 2019, że Claire mogłaby zainwestować lata wcześniej w pewne obszary, które spowodowałyby jakiś normalny rozwój (drugi link). Potem nic dziwnego, że nie mieli części, opuszczali testy a ich tempo leciało na łeb na szyję.

https://f1.dziel-pasje.pl/news/30501/Claire-Williams-zaprzecza-ze-zespol-upada-juz-od-kilku-lat

https://f1.dziel-pasje.pl/news/28622/Smedley-Williams-nie-zainwestowal-w-badania-i-rozwoj-

avatar
Michael Schumi

23.06.2026 20:24

2

Pomijając jakieś niesmaczne komentarze pod jej adresem, mogłaby przyznać, że była absolutnie fatalnym szefem. Wstyd żeby doprowadzić do upadku wielkiej marki swojego świętej pamięci ojca, który budował to od podstaw. Ale żeby jeszcze umiała się przyznać do błędu i odejść z godnością a ta brnęła w zaparte i uparcie, usilnie męczyła ten zespół swoimi nieprzemyślanymi decyzjami.

avatar
Michael Schumi

16.06.2026 22:51

1

@banani  To jest odwieczny problem od lat. Kiedyś Senna dostał karę za ścięcie jednej szykany po kolizji z Prostem w Japonii 1989 r. Pomijam jakiej narodowości był Jean Marie oraz Alain Prost. Później wszyscy mówili, że faworyzowany jest Lewis (np. słynne wciąganie go na tor w GP Europy 2007, gdy innym nie pozwolili) albo jego wpychanie się przed innych podczas Włoch 2008 r.  czy późniejsze (brak kary w Brazylii 2018 za bardzo niebezpieczny manewr wyjechania w Sirotkina), albo zero kar za kilkudziesięciokrotne przekroczenie limitów toru podczas Bahrajnu 2021 r. Następnie trafił się Max i zero kar za agresywne blokowanie Kimiego w Belgii 2016 (czy wiele innych). Potem Abu Zabi 2021. Następnie pod parasol ochronny trafił się Russel i stała nagonka na Alonso (kara dla Hiszpana za coś co wg sędziów sprawiło, że Russel się rozwalił w GP Australii 2024 r.).

avatar
Michael Schumi

16.06.2026 21:39

1

„ cofnięcie sankcji obyło się ze szkodą dla tych, którzy działali zgodnie z przepisami i decyzjami arbitrów” - tak, tylko że ci arbitrzy wymierzali kary oparte o błędnie założony pomiar prędkości. Można się było od tego odwołać. Alpine to zrobiło. Udowodniło rację. FIA przyznała im rację. McLaren nic nie wskóra, bo FIA musiałaby zaprzeczyć samej sobie względem tego, gdy przychylała się do argumentów Alpine. To byłoby aż nadto absurdalne, gdyby teraz musieliby odkręcić decyzję na mocy której anulowali kary Gaslyego.

avatar
Michael Schumi

16.06.2026 14:45

0

Mercedes nic nie wskóra. Co najwyżej może miałoby to wpływ na same sekundy doliczone do czasu wyścigu, ale nie w sytuacji, gdy zostały wykonane w postaci odczekania tych sekund podczas pit stopów, co u Mercedesa w dodatku i to nie wyszło.

avatar
Michael Schumi

14.06.2026 17:04

2

Brawo Lewis Hamilton! Jak już zauważyłem zatrzymanie się na torze Fernando to wiedziałem, że Lewis to wygrał, bo mógł skorzystać ze zjazdu korzystając z VSC. Mega widzieć go szczęśliwego, nadal w pełni formy. Oby Ferrari go nie zawodziło w dalszej części sezonu. Szkoda Kimiego, no ale takie są wyścigi - tym razem to do George’a uśmiechnęło się szczęście. Fajnie też było zobaczyć Lando na podium. Myślę, że każdy z tej trójki mógł być zadowolony na podium.

avatar
Michael Schumi

14.06.2026 14:20

0

Lepsze już takie Alpine niż szorujący po dnie Aston. W 2023 było super, ale co kolejny sezon to coraz gorzej. Teraz to już w ogóle porażka.

avatar
Michael Schumi

14.06.2026 11:25

0

Piastri chyba zapomina, że w przeciwieństwie do Gaslyego on i inni kierowcy odbyli kary lub też ich zespoły nie protestowały, chociaż mieli prawo. Alpine to zrobiło, legalnie podnieśli słuszne argumenty, mieli rację i wyszło na ich. Natomiast to, co wyprawia FIA od wielu lat z sędziowaniem, przyznawaniem kar czy też przymykaniem oczu na poczynania innych kierowców to zupełnie osobna sprawa. Dopóki w tym obszarze nic się nie zmieni to takie farsy będą nadal występować. Ludzie łapali się za głowę już gdy Aston Martin oprotestował wyniki wyścigu w Austrii 2023 r. za brak kar za wielokrotne przekraczanie limitów toru a jak się okazało - udało się im.

avatar
Michael Schumi

13.06.2026 11:48

1

Niech oni się nie kompromitują. Czemu w takim razie wtedy nie zakwestionowali wyników? Pomijając, że spieprzyli Russelowi wykonanie kary.

avatar
Michael Schumi

12.06.2026 21:56

1

Ciekawe jakich argumentów chcą użyć Red Bull i Mclaren. Mierzyli prędkość, wlepiali kary. Jeden zespół się odwołał i przyznano mu rację. To co oni chcą niby teraz zrobić? 

avatar
Michael Schumi

12.06.2026 15:35

2

Nie jestem zaskoczony, że udało im się to odzyskać, bo ta sprawa z tymi karami śmierdziała na kilometr. Cieszę się bardzo, że Gasły odzyskał swoje podium, szkoda tylko że FIA ograbiła go z radości celebrowania swojego pierwszego podium w tym sezonie. Teraz to już taka musztarda po obiedzie, szczególnie że sami się nie przyznali do błędu, dopóki Alpine nie zainterweniowało.

avatar
Michael Schumi

12.06.2026 00:06

4

@MikeHill  Zgadzam się. Równie dobrze mógł pozwać Ferrari za silnik na Węgrzech czy włodarzy toru Silverstone za słabo odprowadzające studzienki kanalizacyjne, gdzie obrócił się na tym torze aż pięć razy.

avatar
Michael Schumi

09.06.2026 22:46

0

@Supersonic  Mi się przypomina 2002. Po 7 wyścigach Barichello miał tylko 12 punktów (4 DNF-y), gdzie dla porównania Schumacher miał ich wtedy aż 60.

avatar
Michael Schumi

08.06.2026 12:48

3

Nie lubię gościa, ale zgodzę się, że miał mega pecha. Nawet gdyby był trzeci na mecie i tak sporo traci do Kimiego, lecz nie zdobył żadnych punktów.

avatar
Michael Schumi

08.06.2026 10:15

1

Alonso miał sporo szczęścia z tym, że odpadali kolejni kierowcy. Ważne, że udało się uniknąć błędów innych. Na tym też polega ten sport. Szczęście, że nie miał awarii jak Max czy Lando.

avatar
Michael Schumi

07.06.2026 20:37

1

Zabawne, że Russell nie otrzymał kary za to samo przy pierwszym starcie. Chociaż byłoby to w tym przypadku kopanie leżącego.

avatar
Michael Schumi

07.06.2026 20:32

9

Życzę im, aby ich odwołanie było skuteczne. Chcieli chyba przekombinować z uatrakcyjnieniem tego wyścigu, skoro obowiązkowa jazda na dwa pit stopy rok temu nic nie zmieniła i nagle tak wielu kierowców podostawało te kary. 

avatar
Michael Schumi

07.06.2026 18:36

5

Max mega pech, już na starcie po mega kwalfikacjach. Szkoda też Lando, drugi raz odpada z wyścigu. Stawka nieźle przetasowana. Antonelli mistrzowsko rozegrał ten weekend. Natomiast George chyba się już podłamał psychicznie. Nie lubię go, ale po ludzku mi go jest szkoda, bo obiektywnie trzeba przyznać, że ma sporego pecha. 

avatar
Michael Schumi

07.06.2026 17:40

1

Nic dziwnego, że Max, Fernando i Lewis narzekają. Max może nie ma aż tak dużego porównania, ale Fernando i Lewis mogą więcej o tym powiedzieć, bo ścigają się w F1 wiele lat i widzą sami jakie bolidy mieli do dyspozycji kiedyś a jakie są teraz. Te wszystkie hybrydy to chore ściganie. To nie jest F1.

avatar
Michael Schumi

02.06.2026 21:24

2

W kolizji z Hiszpanii 2016 to powiedziałbym, że bardziej wina Lewisa. Niki Lauda wspomniał w jednym wywiadzie, że rozmawiał o tej kolizji z Lewisem i pytał go dlaczego podjął próbę wyprzedzenia w takim miejscu i Lewis nie wiedział co mu odpowiedzieć. Te z winy Rosberga to na 100% Belgia 2014 i Austria 2016. Nie kojarzę innych, no chyba że jeszcze USA 2015. Nico faktycznie trochę go dotknął a Lewis mu zajeżdżał drogę. 

avatar
Michael Schumi

25.05.2026 22:46

1

@Vendeur  Oj tak. To nawet ja, niekibicujący mu, czekałem na moment aż wyprzedzi Maxa w walce po drugie miejsce.

avatar
Michael Schumi

25.05.2026 22:42

2

@michal395 Nawet dość. Jak tylko usłyszałem komunikat radiowy, że będzie git, wyścig jest długi to już czułem że przerżnęli ten wyścig.

avatar
Michael Schumi

25.05.2026 00:19

3

Ciekawy wyścig co by nie mówić! Jak nie lubię Russela, tak szczerze było mi go szkoda przez tą awarię. Kto wie jakby się to potoczyło dalej, ale cieszy mnie, że on i Antonelli jechali fair wobec siebie. I jeden i drugi popełniali drobne błędy na zmianę (zblokowanie kół na dohamowaniu, przestrzelenie hamowania) i widać było że zmuszali siebie nawzajem do popełnienia błędów, co fajnie się oglądało. Niemniej jednak musiał być mocno zdziwiony, że po starcie z P1 stracił na starcie pozycję nie tylko na rzecz Kimiego, ale i Lando. Szkoda, że mu się potem nie potoczyło, bo to nie był jego dzień z tą awarią + Oscara, gdy brzydko wjechał w Alexa. Piękna walka Lewisa i Maxa w końcówce. Jak za Lewisem nie przepadam to w sumie jestem zdania, że zasłużył bardziej na to drugie miejsce. Trzymał, czekał cierpliwie i pykło.

Ps. Czy ktoś wie o co chodziło z awarią Pereza? Czy jego zawieszenie eksplodowało tak po prostu samo z siebie gdy zjeżdżał do alei?

avatar
Michael Schumi

19.05.2026 00:47

0

Zak zachowuje się jak taki typowy Janusz. Płacze, że inni współpracują ze sobą, a sam też mógłby kupić drugi team. Nie musiałby się żalić, że tak długo czekał na jakiegoś inżyniera.

avatar
Michael Schumi

14.05.2026 13:23

1

Ferrari ma potencjał, szkoda tylko, że się marnuje. Co zabawne, tekst Laudy z filmu Rush (z 2013) w sumie jest ponadczasowy - tyle możliwości a produkują taki szrot. 

avatar
Michael Schumi

11.05.2026 21:25

7

Nie trawię Russela. Jest dobry, ale ma zbyt duże mniemanie o sobie. Już zaczyna mu się nie podobać, że Antonelli celuje wysoko. Nic dziwnego, że już nawet jego rodak go wypunktował.

LOGOWANIE
Odzyskaj hasło
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.
REJESTRACJA
Ten adres będzie wykorzystywany podczas logowania się do portalu
Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA, a zastosowanie mają Polityka prywatności oraz Warunki korzystania Google.